niedziela, 8 lutego 2015

9. Zima, zdjęcia moje i siostry, drobne zmiany

Na wstępie powiem o drobnych zmianach: posty nie będą już pojawiać się regularnie, spowodowane jest to tym, że trochę słabo u mnie z ocenami na I semestr i muszę się po prostu bardziej starać. Na szczęście wpadłam już w rytm blogowania, więc nie sądzę, abym szybko porzuciła Pożółkłą Książkę.

Chciałabym też zaprosić na mojego bloga z opowiadaniami: below the belt
~~~
Tydzień temu poszłam na spacer z rodzinką i korzystając z okazji porobiłam zdjęcia śniegu i innych takich. Moja siostra powiedziała mi co to ISO, przesłona i inne pierdoły, a i tak nic nie rozumiem. Więc ten. Może za tydzień pobawię się tymi ustawieniami i może coś z tego wyniknie. Ale wątpię.
A tak btw wczoraj zaczęłam oglądać serial Sherlock i powiem, że jest bardzo fajny.
I mam crusha na Benedicta Cumberbath'a.

Enjoy!















niedziela, 25 stycznia 2015

8. Bez zdjęć, moja twórczość literacka

Zawsze tak jest, że gdy biorę aparat na wyjazd to zrobię dwa zdjęcia i na tym się kończy. Aby nie było głupio, dodam moją pseudo twórczość literacką.
~~~
Andrew's POV
Wszedłem do autobusu jadącego z centrum miasta na przedmieścia. Ręce miałem w kieszeniach, a w dłoni linijkę. Najtańszą, przezroczystą linijkę. Ściskałem ją z całej siły. 
W autobusie było tłoczno. Szukałem wzrokiem dziewczyny, Mary Clarks, wysokiej brunetki, lat 22.  wiadomo mi było, że jest ekspedientką w sklepie z butami. Szukałem jej wzrokiem po całym autobusie; stare babcie, młodzież wracająca ze szkoły, bizmesmani. Wreszcie ją wypatrzyłem. Była bardzo ładna; miała lśniące, ciężkie, długie loki ; błękitne, duże, bystre oczy i nieskazitelną, bladą cerę. Stała w tłumie trzymając się ręką słupka do którego przyczepiony był kasownik na bilety. Podszedłem do owego kasownika z moim biletem. Kasując go, wsunąłem linijkę do jej dłoni. Mary wstrzymała na chwilę oddech. 
-Trzymaj.- szepnąłem jej do ucha
Odwróciła się i badała mnie wzrokiem. 
-Andrew, nie musisz się przedstawiać.- mówiłem dalej tajemniczym, seksownie niskim głosem. 
-O co ci chodzi? Po co mi ta linijka?- zapytała również zniżonym do szeptu głosem. 
-Ściśnij ją i odmierz 22 centymetry.- odpowiadam z nonaszalckim uśmiechem na twarzy. Przeniosłem wzrok z jej twarzy na ludzi wokół. Zaraz przystanek. 
-Taki długi jest twój penis?- zapytała z nutą żądzy. Spojrzała mi w oczy. Czułem jej przyśpieszone bicie serca, a zapach jej podniecenia unosił się w powietrzu. 
-Nie mała.- autobus się zatrzymał i ludzie zaczęli wychodzić. Zrobiłem krok w kierunku drzwi. -Taka długa jest moja stopa. 
Poszedłem razem z innymi ludźmi na przystanek. Nie oglądałem się. Czułem jej ciekawski wzrok na swoich plecach. Jedyne co o mnie wiedziała to to, że mam na imię Andrew, a moja stopa ma 22 centymetry. 
Mary's POV
Andrew wyszedł z autobusu, a chwilę potem drzwi się zamknęły. Podbiegłam do okna, aby ostatni raz zobaczyć właściciela linijki. Czułam jak ciepła fala pożądania przeszywała moje ciało. 
Gdy wróciłam do mieszkania nie mogłam pozbyć się myśli o jego tajemniczych, stalowych oczach, kruczoczarnych, zmierzwionych włosach, drogim płaszczu i o niskim głosie. 
W nagłym przypływie emocji chwytam linijkę i zaczynam się nią masturbować. Widziałam jego usta kierujące się ku mojej szyji. Przyśpieszony oddech, moje stęki, twarz Andrew. Stalowe oczy przeszywające na wskroś. "Nie mała" cały czas rozbrzmiewało mi w uszach. Ręka sięgnęła do magnetofonu puszczając Janis Joplin. 
Po godzinie padłam na łóżko w samej bieliźnie. Czuję silne uczucie, które zaczęłam żywić do właściciela linijki. Po godzinie zasnęłam przytulając się do poduszki. 
W sobotę następnego tygodnia postanowiłam przeprosić moje pędzle, płótna i farby i maluję twarz Andrew. Przez jedenaście dni miałam ze sobą linijkę non stop. W sklepie, w pracy, pod prysznicem- zawsze. 
Malując jego kruczoczarne włosy, przypadkiem potrąciłam farbę, która zalała mój telefon, szkic Andrew i linijkę. Wtedy zauważyłam litery zapisane woskiem na linijce. Szybko przepisałam słowa, które były zapisane w obcym języku. Potem uratowałam telefon i wzięłam się do tłumaczenia słów. Okazało się, że jest to zapisany numer telefonu po łacinie. Zadzwoniłam na numer oczekując wspaniałego głosu należącego do Andrew. 
-Halo?- odezwał się niski głos
-Andrew?- zapytałam
Chwila ciszy. 
-Tak, Mary jak sądzę?
-Tak. Andrew... Czy moglibyśmy się spotkać dziś wieczorem?
-Nie mam nic w planach. 
-O której?
-21. w klubie nocnym "Midnight Drink" w centrum. Kojarzysz?
-Tak, niedaleko pracuję. 
-Będę siedział przy barze, bądź punktualnie. 
-Pa. 
-Pa. 
Odłożyłam telefon. Spotkam się z mężczyzną, o którym ciągle myślę jeszcze dziś. 
Sprzątnęłam sztalugi i ztarłam farbę z podłogi.  Do 21 jeszcze 5 godzin. Zakręciłam włosy na wałki, przygotowałam moją ulubioną sukienkę "małą, czarną" i zrobiłam sobie makijaż. Autobus miałam o 20:26, więc musiałam być gotowa o 20:00. Jeszcze 2 godziny. 
Gdy byłam gotowa, założyłam moje ulubione szpilki i założyłam płaszcz z futrem z lisa. Zamknęłam dokładnie mieszkanie i poszłam na przystanek. O 20:54 byłam w centrum, a o 20:59 weszłam do klubu. 
Rozejrzałam się. Dym papierosów i zapach alkoholu unosił się wszędzie. Poszłam w stronę baru. "Jeszcze go nie ma" pomyślałam i zagryzłam wargę. Usiadłam przy barze oczekując Andrew. 
R's POV
Podszedłem od tyłu do Mary Clarkson. Zasłoniłem jej usta. Chwyciłem ją na ręce i zaniosłem do piwnicy klubu nocnego. Zamknąłem drzwi na klucz, a dziewczynę położyłem na ziemi. Następnie doszło do gwałtu, którego nie przeżyła. Odciąłem jej głowę i schowałem do pudła. Ciało schowałem w szafie i wyszedłem z klubu nocnego wraz z pudełkiem. W ciemnej uliczce czekał Andrew. 
-Świetna robota, R. 
Przekazałem mu pudło. 
-Wyjątkowo ładną dziewczynę wybrałeś.-powiedziałem głosem, którym chwali się nowe buty kolegi.-Masz już następną na oku?
-Tak.- uśmiechnął się sadystycznie Andrew, a jego oczy zalśniły czerwienią-Już mam. 

Morał jest wszystkim znany i krótki:
Nie ufaj linijkom, bo skończysz bez główki
~~~
Dam, dam, daaaaam. 
Pisałam to od 0:00-01:25 

piątek, 16 stycznia 2015

INFORMACJE

W tę niedzielę 18 stycznia, jadę na zimowisko z harcerzami. Obóz trwa

do 25 stycznia, czyli przyjeżdżamy do domu koło 17:00 w dniu premiery nowego posta. Chciałam powiedzieć, że 8. post zostanie dodany w niedzielę 26 stycznia
Zapowiem, że będą w 8. poście zdjęcia z zimowiska!

poniedziałek, 5 stycznia 2015

6. Wycieczka na odległy ląd, drzewa, jesienny płaszczyk, LBA

 Zostałam nominowana do LBA (Liebster Blog Award) przez Kaję z Po drugiej stronie lustra.
Dla nie czających LBA to łańcuszek, który przekazuje

 Oto pytania od Kai:

 1. Dlaczego postanowiłaś założyć bloga?
 Założyłam bloga dlatego, że bardzo spodobały mi się lalki dal, a ponieważ nie mam na razie jak robić im zdjęć (ponieważ żadnej nie mam xd zbieram kasę na jedną Pannę) więc postanowiłam robić zdjęcia temu, co mnie otacza i tworzyć własną sztukę.

2. Czy myślisz, że innych ciekawią twoje posty?
Trudno mi powiedzieć, ponieważ bloga założyłam około dwa miesiące temu, więc jeszcze się w pełni nie rozwinęłam, nie mnie jednak zostałam nominowana przez Kaję, więc raczej są ciekawe.

3. Co cię nakłoniło do założenia bloga?
Dzielenie się sztuką z innymi, poznawanie ciekawych ludzi, którzy lubią podobne rzeczy co ja.

4. Dlaczego akurat na ten temat?
Piszę na temat zdjęć, zdjęcia są na temat tego, co mnie otacza. Piszę o moim świecie, oraz o moim otoczeniu. Może dzięki zdjęciom zacznę otwierać oczy na świat i może inni też będą zwracać uwagę na szczegóły, które przecież są takie piękne.

5. Czy twoja rodzina o tym wie i cię czyta?
Nie, nie wie. Wolałabym, aby to był tylko mój zakątek internetu, gdzie moja mama nie wejdzie i nie zacznie pytać mnie co to jest, o czym ja piszę. Chcę, abym mogła otworzyć w pełni skrzydła bez zbędnych ograniczeń, które mam na codzień.

6. Czy twoi znajomi o tym wiedzą i cię czytają?
Wiedzą. Czy mnie czytają? Nie wiem.

7. Jak reagują na to twoi znajomi?
Mówią, że się chamsko reklamuję na Ig xD

8. Czy czujesz, że jesteś wyjątkowy, przez to, że prowadzisz bloga?
Nie, ponieważ jest wiele innych blogów o podobnej, czy takiej samej tematyce.

9. Czy chciałabyś coś w nim zmienić?
Chciałabym częściej zamieszczać posty i zacząć wstawiać tu swoje opowiadania, lecz jednego dnia mi się podobają, a innego wcale. Dobre opowiadania da się czytać o każdej porze dnia i nocy, bez względu na porę roku, czy nasz humor. Cóż, ja takich nie piszę.
Co do postów, postaram się wcielić plan w życie.

10. Jakiego bloga najczęściej czytasz?
 Najczęściej czytam Paskudę

11. Czy spotkałaś się z hejtami na blogu?

Na moim- nigdy. Jestem za mało znana, aby ktoś dzielił się tutaj swoją zacną opinią o wartości wody w kiblu.
U innych- czasami. Nie ma znanego bloga bez hejterów, zawsze znajdzie się ktoś o IQ nie przewyższającym inteligencji rozjechanego kota.


Moje nominacje:
Nominuję trochę bardziej znane blogi, które często odwiedzam:

1. The little girl and the ciagarette
2. Mudi blog
3. Włosy na Emigracji
4. Carolyn Doll
5. MORE THAN PASSION
6. Moje Living Dead Dolls i inne Potwory


1.Skąd pomysł na nazwę bloga?
2. Czy zawartość twojego bloga to w 100%  twoja dusza?
3. Jakie trzy blogi czytasz najczęściej?
4. Co lubisz najbardziej w swoim blogu?
5. Czy dobrze ci z twoim blogiem? Nie czujesz nieprzyjemności związanych z dbaniem o bloga (dodawanie postów itp.)?
6. Czy chciałabyś coś zmienić?
7. Jesteś zadowolona z tego, co wstawiasz?
8. Czy dostajesz czasami hejty dotyczące twoich postów?
9. Kiedy założyłaś bloga?
10. Dlaczego go założyłaś?
11. Czy posiadanie bloga coś zmieniło w tobie czy w twoich zwyczajach?

~* ~* ~* ~* ~*

Bardzo chciałam wybrać się z Zosią w dalszy plener niż mój ogród, więc postanowiłam iść nad okoliczne jezioro, a żeby mi bidulka nie zamarzła, uszyłam jej płaszczyk.
Miał być dłuższy, ale moje umiejętności krawieckie są prawie zerowe, więc jest jaki jest.
Ludzie się na mnie dziwnie patrzyli, ponieważ wyciągnęłam na spacer również mój dziennik- przywiązałam do niego sznurek i ciągnęłam za sobą- jest w opłakanym stanie :''''''')
Zosi nie jest ładnie w dwóch koczkach. Zdecydowanie.
Enjoy!